Profile
Blog
Photos
Videos
Poranna tradycyjna kawka, Mark i Clare spia, sobota rano :) Czwartek i piatek okazaly sie super busy! Po pierwsze, zdecydowalismy sie na Dubaj wiec trzeba bylo aplikowac o wize - bez internetu i telefonu, na szczescie sie udalo z duza pomoca Magdy :))) Wiec mialam racje rok temu gdy powiedzialam, ze my tam na pewno predzej czy pozniej polecimy. Leca tez Joe i Sharna z Londynu, a na miejscu sa Frode z Natalie wiec szykuja sie bardzo imprezowe urodziny! Moj prezent dla Marka ma zostac dostarczony w tym tygodniu :))) Po drugie, przyleciala Clare, zadowolona i wyluzowana, wczoraj zalatwialismy pare spraw, dzisiaj jedziemy nad jeziorko. Po trzecie, wczoraj sprzataczka rozpoczela generalne sprzatanie mieszkanka w Seriate, ma skonczyc dzisiaj... Po czwarte byl u mnie w czwartek Matteo, syn bylych wlascicieli, na korepetycjach z angielskiego - biora w szkole present perfect, a on nawet nie kuma 'to be' w present. Wiec rodzice sie mnie zapytali czy moglabym go troche poratowac, bo sa egzaminy do liceum pod koniec roku! Co jeszcze, Jerome (nasz dobry znajomy Holender zostal wczoraj kapitanem i wyjezdza z Bergamo)... Sa dzis urodziny Valentiny i wychodzimy z nia i z Jessim na kolacje, JUTRO... aaa, i przyjechaly zaslony do salonu - pieeekne, na zdjeciu moze tak nie widac, bo przeswituje przez nie swiatlo, ale naprawde cudne sa!!!
- comments



JK A kiedy ten Dubaj ?